Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amouage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amouage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2013

Amouage: Fate Man

"Tragiczni bohaterowie zawsze cierpią, kiedy bogowie się nimi zainteresują. Ale naprawdę ciężki los mają ci, na których bogowie w ogóle nie zwracają uwagi."
Terry Pratchett


Kim byłby Indiana Jones gdyby nie został antropologiem- podróżnikiem i poszukiwaczem przygód? Co stałoby się z nim gdyby nigdy nie wyruszył na pierwszą wyprawę, gdyby plany pokrzyżowała mu niespodziewana grypa żołądkowa lub brak funduszy? Jak radziłby sobie w życiu gdyby przewrotni bogowie przeszkodzili mu odnaleźć zaginioną Arkę i w niesławie wróciłby do domu?
Cokolwiek miałoby się z nim stać pewna jestem, że pachniałby Fate Man od Amouage.

czwartek, 25 lipca 2013

Amouage: Fate Woman

Najpotężniejszym bogiem greckim nie był wcale Zeus.
Na wskroś ludzcy bogowie olimpijscy byli dla starożytnych istotami, które choć godne szacunku i czci nie budziły lęku. Zrozumiali, bliscy, obdarzeni zaletami i przywarami bogowie romansujący, spierający się między sobą, nieustannie toczący walkę o władzę i wpływy niewiele różnili się od śmiertelników. Można się było z nimi dogadać, przekupić, ba nawet próbować przechytrzyć ich choć przejrzany podstęp narażał człowieka na straszliwy gniew i odwet.
Było jednak bóstwo tak straszliwe, przerażające i potężne, że z lęku nie wymawiano jej imienia ani na ziemi ani na Olimpie. Najstarsza bogini. Pani losu, ślepego trafu, przypadku. Wypełzła z otchłani Chaosu, z pierwotnej płodnej ciemności a gdy eony później powstawał świat swym wężowym ciałem oplotła rodzącą się, pączkującą materię.
Teraz drzemie, od tysiącleci tkwi w letargu nie niepokojona szeptem błagalnych modlitw albo woniami z ofiarnych ołtarzy. Cywilizacje rodziły się i upadały, katastrofy i wojny zmiatały całe kontynenty nie przerywając jej snu. Świat trząsł się w posadach i staczał w przepaście szaleństwa nie zakłócając jej spokoju.
Nieubłagana, nieprzebłagana pierwotna siła. Ani okrutna ani litościwa. Konieczność. Przeznaczenie. Ananke.

środa, 18 lipca 2012

Amouage Interlude Woman i Man

Sabbath odwoływała się ostatnio do absurdalnego poczucia humoru pisząc o Manga Mango i Pretty Fruity . Zafiksowałam się trochę na tym odniesieniu, nie umiem sobie odmówić rozpoczęcia dzisiejszej opowieści od żartu. A więc:
Dziesięć kurzych jaj siedzi rzędem w drzwiach lodówki.Pierwsze trąca drugie:
-Nie podoba mi się to dziesiąte.Całkowity brak kultury, punk jakiś. Powiedz mu, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie jajko mówi do trzeciego:
-Pierwsze powiedziało, że ten z tyłu nie pasuje do naszej drużyny, fatalnie się wyróżnia, na oryginalność się sili.
Po kolei jaja szepczą miedzy sobą, w końcu dziewiąte prosto z mostu mówi do dziesiątego:
-Wiesz co...nie pasujesz do nas, wyłamujesz się. Jesteśmy jak rodzina...a ten twój image...
Dziesiąte na to:
-Ile można? Po raz kolejny powtarzam: jestem kiwi! Kiwi! Ja jestem kiwi!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...