Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etat Libre d'Orange. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etat Libre d'Orange. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lipca 2013

Etat Libre d'Orange: Vierges et Toreros

Cóż łączyć może dziewicę i torreadora?
Tak, tak. Krew oczywiście. Żelaziście pachnąca, lepka, ciemnoczerwona krew z jednej strony symbolizująca niewinność i czystość z drugiej zaś okrucieństwo i upojenie niebezpieczeństwem.



Próbkę Vierges et Toreros otrzymałam od Justyny już wieki temu i od wieków noszę się z zamiarem ujęcia tego zapachu w słowa. Nie będzie to zadanie proste i to wcale nie dlatego że zapach jest jakoś szczególnie złożony czy skomplikowany. Skomplikowane są raczej uczucia które budzi, emocje silnie ambiwalentne, fascynacja pomieszana z odrazą, ciekawość ze wstrętem. Ale przecież to Etat Libre d'Orange, chyba więc nie powinnam się dziwić.


wtorek, 16 października 2012

Etat Libre d'Orange: Sécrétions Magnifiques

Przyznam się. Jest we mnie jakaś nieakceptowana, wypierana, na poły masochistyczna potrzeba obcowania z obrzydliwością, poznawania obrzydliwości. Ta patologiczna chęć stoi za niektórymi z moich wyborów zawodowych, kryje się za potężną częścią zainteresowań i doboru lektur. Także w poszukiwaniach perfumeryjnych ciągnie mnie w kierunku woni uznawanych za ohydne, niekoniecznie chcę je nosić czy posiadać ale pragnę je poznać, choćby po to by mieć kolejną obiekt wywołujący wstręt w mojej mentalnej kolekcji. Dlatego TO miało być mocne przeżycie. Liczyłam na perfumeryjne ilustracje praktyk Markiza de Sade, na szok, odrazę, odruch womitalny. Bo to Sécrétions Magnifiques, zapach -legenda, najdosadniejszy z dosadnych, krew, pot, sperma, ślina. Dzięki Justynie poznałam wreszcie to pachnidło i z całym przekonaniem stwierdzić mogę, że nie dorasta do swej sławy ani do swego imienia ani nawet do wulgarnej, zdrożnej reklamy, dla mnie to nie Wspaniałe Wydzieliny a raczej zjełczały kokos, zsiadłe mleko i sklep z (bardzo) używaną odzieżą. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...