Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diptyque. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diptyque. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2013

Diptyque: Eau Duelle oraz Atelier Cologne: Vanille Insensee

Dwie wanilie. 
Miały mi się nie spodobać.
Na ogół nie przepadam za dominującą wanilią w perfumach, spożywczą, budyniowo tępą, duszącą i nieokrzesaną. Lub też za waniliną na sterydach, ulepnie słodką i zalepiającą. Brr.. 
Oczywiście nie wszystkie zapachy z nutą wanilii mam za koszmary. Okiełznana, mądrze wprzęgnięta między inne nuty wanilia i mnie czasem okazuje piękniejsze oblicze, raz leniwie zmysłowe, aksamitnie miękkie, innymi razy lśniące głębokim skórzastym dymnym brązem lub uwodząca słodyczą albo otulająca fizycznym niemal wrażeniem słonecznego ciepła. Tak, wanilia jako dopełnienie kompozycji potrafi być piękna. Ale zanim nie poznałam Eau Duelle nie wierzyłam, że składnik ten może być sercem, osią kompozycji, która nie będzie ani płaska, ani nudna, ani dusząca, ani męcząca. 


czwartek, 2 sierpnia 2012

Diptyque Tam Dao




Po trosze miłosna pieśń a po trosze kołysanka. Ta piosenka silnie na mnie oddziałuje choć nie rozumiem ani słowa. Melodyjność, prostota, miękki głos Indiry Varmy wprowadzają mnie w odprężenie, ciało nagle odczuwa swój ciężar, mięśnie niemal same się rozluźniają, powieki robią się jakby cięższe. To znużenie i zmęczenie podobne do tego, które odczuwa się po fizycznej miłości, błogie, senne, szczęśliwe, gdy głos, przyciszony nagle i zmiękczony aż do szeptu sam się szepcze, a czasem śpiewa cichutko, kołysanki i miłosne wyznania.

piątek, 27 lipca 2012

Diptyque L'Eau de Hesperides

Nikt nie wie gdzie dokładnie jest ogród Hesperyd. Herakles szukając drogi zszedł całą Ilirię, aż do rzeki Pad. W niej znalazł śpiącego bożka morskiego obdarzonego darem jasnowidzenia, Nereusa, chwycił go mocno i nie puścił, póki ten nie wyprorokował mu właściwej drogi.
Może udał się w kierunku Przylądka Dobrej Nadziei, może na górę Atlas, nie wiemy. Na pewno jednak odnalazł piękny ogród, w nim jabłoń rodzącą złote jabłka, strzegącego ich smoka Ladona oraz trzy córy tytana Atlasa, hesperydy czyli wieczornice. Ajgle- Jasność, Eryteja- Czerwona i Hespertuza były nimfami zachodzącego słońca, nieśmiertelnymi pannami, które z polecenia Hery pilnowały świętej jabłoni. Herakles, który musiał zdobyć trzy złote jabłka, była to jednak z jego dwunastu prac zleconych przez Eurysteusa, uśpił więc nimfy i zabił smoka, albo też, jak twierdzą inni, podstępem skłonił tytana Atlasa by ten zdobył dlań cenne owoce.

niedziela, 15 lipca 2012

L'Autre Diptyque

Wiele lat temu, w Algierze, zabłąkałam się na suuk, targ na którym, może tylko tego dnia a może w ogóle, handlowano wyłącznie przyprawami. Lejący się z nieba, słoneczny żar sprawił, że intensywna woń korzeni zdawała się materialnie wisieć w powietrzu, spoista, ciężka, zdawało mi się, że mogłabym ją rozgarniać rękami lub kroić nożem. Od intensywnych aromatów aż kołowało mi się w głowie, czułam się zagubiona i otumaniona, zbłąkana w obcej kulturze, islamskim kraju, w miejscu, w którym nikt nie mówił po angielsku a mój kulawy francuski wystarczał tylko do tego, by zrozumieć niewybredne komentarze rzucane przez mężczyzn pod adresem mojego jak najbardziej stosownego dla europejki w pustynnym upale stroju i tego, że błąkałam się po ulicach sama, bez męskiego towarzystwa.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...