Od bardzo dawna starałam się opisać Wazambę lecz zapach ten, choć tak wyrazisty, mocny i pełen charakteru wymykał się moim opowieściom, jakakolwiek próba ujęcia go w słowa sprawiała, że stawał się płaski, przyciężki i nudny.
Klucz do Wazamby otrzymałam zupełnie niespodziewanie w rozmowie z jedną z jej najzagorzalszych wielbicielek. Napisała mi że to nieokrzesany zapach.
Tak!! To właśnie to słowo! Wazamba jest nieokrzesana, ekspansywna, pierwotna, prymitywna nieomal brutalna w swej bezpośredniości. I aż kipi od magii. Magii ciała, nieracjonalnej, dzikiej, pełnej pasji. Jest zaklęciem rzucanym w rytmicznym tańcu, w zapamiętaniu transu, w najbardziej nieokiełznanych emocjach.
Klucz do Wazamby otrzymałam zupełnie niespodziewanie w rozmowie z jedną z jej najzagorzalszych wielbicielek. Napisała mi że to nieokrzesany zapach.
Tak!! To właśnie to słowo! Wazamba jest nieokrzesana, ekspansywna, pierwotna, prymitywna nieomal brutalna w swej bezpośredniości. I aż kipi od magii. Magii ciała, nieracjonalnej, dzikiej, pełnej pasji. Jest zaklęciem rzucanym w rytmicznym tańcu, w zapamiętaniu transu, w najbardziej nieokiełznanych emocjach.

