Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parfum d'Empire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parfum d'Empire. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 marca 2014

Parfum d'Empire: Wazamba

Od bardzo dawna starałam się opisać Wazambę lecz zapach ten, choć tak wyrazisty, mocny i pełen charakteru wymykał się moim opowieściom, jakakolwiek próba ujęcia go w słowa sprawiała, że stawał się płaski, przyciężki i nudny.
Klucz do Wazamby otrzymałam zupełnie niespodziewanie w rozmowie z jedną z jej najzagorzalszych wielbicielek. Napisała mi że to nieokrzesany zapach.
Tak!! To właśnie to słowo! Wazamba jest nieokrzesana, ekspansywna, pierwotna, prymitywna nieomal brutalna w swej bezpośredniości. I aż kipi od magii. Magii ciała, nieracjonalnej, dzikiej, pełnej pasji. Jest zaklęciem rzucanym w rytmicznym tańcu, w zapamiętaniu transu, w najbardziej nieokiełznanych emocjach.


sobota, 26 stycznia 2013

Serge Lutens: Cuir Mauresque; Parfum d'Empire: Cuir Ottoman, Keiko Mecheri: Cuir Cordoba

Skóra jedna z tych substancji, których zapach jest mi naprawdę miły. To jedna z najstarszych perfumeryjnych nut, początkowo jednak nie była składnikiem samego pachnidła a raczej dołączała się do kompozycji z jej nośnika. W XVI wieku bowiem paryscy rękawicznicy, którzy szyli z najcieńszej cielęcej skórki rękawiczki dla arystokracji nasączali swoje wyroby wonną olejową mieszaniną piżma, cywetu, ambry. Woń świeżo wyprawionej, zmiękczonej tłuszczem skóry mieszała się z zapachową kompozycją tworząc pierwsze być może skórzane pachnidło w dziejach.
Lubię skórę tak w szyprowym wcieleniu, w którym dla mojego nosa jest zwykle erotyczna, wilgotna i lubieżna, jak i w połączeniu z ambrą albo z przyprawami, podaną na orientalnie. Dziś opowiedzieć chcę o trzech zapachach, które eksplorują temat skóry na sposób wschodni dopisując do niej arabskie przyprawy i orientalne żywice.


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Parfum d'Empire: Ambre Russe


Grigorij Rasputin, mużyk z Syberii, rzekomy mnich, charyzmatyczny uzdrowiciel i cudotwórca, genialny manipulator który nigdy nie nauczył się płynnie czytać i pisać, pupilek rodziny carskiej, oszust i "święty ojczulek" to postać tak złożona i kontrowersyjna jak bohater tej opowieści, czule zwany przez wielbicieli Pijanym Ruskim. Ambre Russe.


poniedziałek, 17 grudnia 2012

Keiko Mecheri: Scarlett i Datura Blanche; Frapin: Speakeasy; Parfum d`Empire: Eau de Gloire.

Krótko będzie i zwięźle bo nad zapachami wyszczególnionymi poniżej nie ma co się zbytnio rozwodzić. Należą do różnych grup olfaktorycznych i są dziełami różnych kreatorów jedno je natomiast łączy: podczas ich testowania żałowałam gorąco, że nie cierpię na bardzo stosowny tą porą roku katar.


Rozochocona pięknem orientów i (niby)szyprów Keiko Mecheri z pełną ufnością sięgnęłam po sygnowane nazwiskiem japońskiej projektanki zapachy kwiatowe. To testach dochodzę do wniosku, że Keiko Mecheri zdecydowanie powinna pozostać przy żywicach i drewnach.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Parfum d'Empire Aziyade

Współczesny nam kanon piękna wysoko ceni ludzką szczupłość. Smukłość jest elementem piękna u obu płci, dla kobiet wymóg ten posuwa się czasem do karykaturalnej absurdalności, pięknem ogłaszane jest skrajne wychudzenie, ciało zniekształcone, słabe, chore. Trochę dystansu wobec dyktatury rozmiaru XS, totalitarnego systemu rozmiarów, BMI i anorektyczno- bulimicznych, obowiązkowych skryptów myślenia pozwala zdobyć świadomość, że kanon piękna jest czymś względnym i kulturowo uwarunkowanym. Współcześnie uznawana za niedościgle urodziwą modelka z wybiegu kilkaset lat temu mogłaby wzbudzić wstręt lub być postrzegana jako istota bezpłciowa, nie-kobieta, ktoś, kto budzi raczej współczucie lub pogardę a nie pożądanie i podziw.




Zapraszam w podróż poprzez czas do epoki kobiecości pełnej, krągłej i dojrzałej, do szerokobiodrych, zmysłowych odalisek zatrzymujących dech w piersi Petera Paula Rubensa.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...