Powiada się czasami, że Mitsouko to matka wszystkich szyprów dodając, po dłuższej chwili zastanowienia, że dzieci poszły bardziej w ojca. Une Rose Chypree to chyba jedyne znane mi powstałe współcześnie kwiatowo- szyprowe pachnidło, w którym wywąchać można ciężar i wyobraźnię odziedziczoną po Mitsouko i innych starych Guerlainach. Wonne dziedzictwo, szyprowy akord, wyraźny, głęboki, ciemny zbudowany jest klasycznie, z mchu dębowego, labdanum, paczuli i bergamotki, mam też wrażenie, że Andy Tauer wykorzystał mech drzewny i wetiwer by pogłębić wrażenie mięsistego, ziemistego, wilgotnego, chropowatego szypru bez współczesnych wygładzeń i uproszczeń, bez ukłonów w stronę nosów znajdujących na zapachy vintage tylko określenie "babciny" i grymas niesmaku.
...czyli opowieści o moich fascynacjach, w zamiarze zapachowych. Choć moją dygresyjność znając będzie nie tylko o perfumach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauer Perfumes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauer Perfumes. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 października 2012
środa, 24 października 2012
Tauer Perfumes: Incense Rose
Sztuka dawnych wieków, skrępowana obyczajami i dogmatycznie pojmowaną moralnością nie mogła ukazywać ekstazy seksualnej, zwłaszcza przeżywanej przez kobietę. Inaczej rzecz się miała z ekstazą duchową, religijną, motywy uniesienia na skutek poczucia łączności z Bogiem, Absolutem, dzięki nawiedzeniu i transgresji przewijały się w hagiografiach, literaturze i sztuce na przestrzeni wieków, słynne święte i mistyczki opisywały swoje wizje i doświadczenia, rozkosz graniczącą z bólem, poczucie przeszycia, przeniknięcia, owładnięcia... czy my aby tego nie znamy?
niedziela, 21 października 2012
Tauer Perfumes: Une Rose Vermeille
"...wbrew temu, co się sądzi, botanikiem był autor słynnego zdania Róża jest różą, poeta powiedziałby zaledwie Róża, reszta polega na cichym jej kontemplowaniu"*.
Róża w perfumach zwykle zachowuje się zgodnie ze są królewską naturą. Imperatywna, władcza zawłaszcza całą kompozycję, zagarnia ją, dumna niczym Napoleon, który odebrawszy koronę z rąk papieża sam nakłada ją sobie na głowę. A gdyby tak odebrać róży panowanie, przesunąć ją do wonnego tła? Tak własnie uczynił Andy Tauer, choć do królowej kwiatów odwołał się w samych imionach wszystkich trzech pachnideł o których chcę opowiedzieć ujął ten kwiat niezwykle powściągliwie nie pozwalając mu zdominować zapachów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
