...czyli opowieści o moich fascynacjach, w zamiarze zapachowych. Choć moją dygresyjność znając będzie nie tylko o perfumach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Armani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Armani. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 sierpnia 2012
Giorgio Armani, Armani Privé: Rose d'Arabie
"Zbliżała się północ, trzeba się było śpieszyć. Małgorzata jak przez mgłę widziała komnatę.Zapamiętała świece i basen z malachitu. Kiedy stanęła na dnie owego basenu, Helia i Natasza, która Helli pomagała, oblały ją jakąś gęstą, ciepłą, czerwoną cieczą. Małgorzata poczuła słonawy smak na wargach i zrozumiała, że kąpią ją we krwi. Miejsce krwawego płaszcza zajął potem inny, gęsty, przejrzysty, różowawy i Małgorzacie zakręciło się w głowie od zapachu olejku różanego.(...)
Małgorzata nie pamięta, kto uszył jej pantofle z płatków bladej róży, nie pamięta, w jaki sposób te pantofle same zapięły się na złote klamerki. Jakaś nieznana siła poderwała ją i postawiła przed lustrem – we włosach jej błysnął królewski brylantowy diadem."
Michał Bułhakow Mistrz i Małgorzata
środa, 2 maja 2012
Giorgio Armani: [Czarna] Mania
Naszło mnie ostatnio na wspominanie. Na przywoływanie z pamięci zetlałych i nieaktualnych myśli, pociętych fragmentów wspomnień, dawnych emocji, przykurzonych obrazów, dźwięków, wrażeń, zapachów... Właśnie, zapachów. Pośród tych wszystkich, które utonęły gdzieś w rynkowym niebycie, które zostały wycofane, które zabrano ze sklepowych półek najbardziej brakuje mi Jej. Żadnego wycofania nie uważam też za podłość porównywalnej do tej, którą Jej uczyniono. Nie dość bowiem, że wycofano ją ze sprzedaży to jeszcze zastąpiono słodkim kwietuchem, który podszywa się pod nią nosząc Jej imię. Uczyniono to po cichu, bez komentarza, ostrzeżenia, udając, że nic się nie stało, że taka właśnie, kwiatowa, asekurancka i nijaka była od chwili narodzin. Nieprawda!
Subskrybuj:
Posty (Atom)