Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow
...czyli opowieści o moich fascynacjach, w zamiarze zapachowych. Choć moją dygresyjność znając będzie nie tylko o perfumach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Heeley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Heeley. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 lipca 2012
James Heeley Cardinal
"(...)w tym samym czasie nieoczekiwanie przez plac katedralny przechodzi kardynał wielki inkwizytor. Jest to prawie dziewięćdziesięcioletni już starzec, wysoki, trzymający się prosto, o twarzy szczupłej, wysuszonej, z zapadłymi oczami, w których jednak jeszcze skrzy się blask niczym zanikająca, gasnąca iskra(...)Kardynał widział wszystko: jak postawiono trumnę u Jego nóg, jak zmartwychwstała dziewczynka, i oblicze jego stało się mroczne. Chmurzy więc swoje gęste, siwe brwi, w jego spojrzeniu pobłyskują złowieszcze ognie. Wyciąga palec i wskazując nań każe Go ująć straży."
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow
Subskrybuj:
Posty (Atom)