Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Histoires de Parfums. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Histoires de Parfums. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Profumum Roma: Volo Az 686; Comme des Garcons: A New Perfum; Histoires de Parfums: Petroleum

Dziś będę wąchała klej. I nie tylko klej.
Będzie zupełnie nieperfumeryjnie.
Co nie znaczy, że nie będzie o perfumach.
Wiele lat temu moi Rodzice z przerażeniem obserwowali mnie jak zachłannie zaciągam się zapachem butaprenu. Uwierzyłam na słowo, że inhalowanie podobnymi substancjami jest raczej szkodliwe dla zdrowia do dziś jednak zdarza mi się z lubością wciągać do nosa przesycone oparami powietrze na przy dystrybutorze na stacji benzynowej albo w warsztacie szewca.
Co oczywiście nie jest niczym niezwykłym. Wielu ludzi znajduje upodobanie w tych oraz podobnych woniach. Ciekawe jak wielu z nich doceniłoby zapachy, o których chcę dziś opowiedzieć.


środa, 6 lutego 2013

Histoires de Parfums: Veni, Vidi, Vici


Gdy Juliusz Cezar oznajmiał swoje zwycięstwo nad Farnaksem II, królem Pontu senatowi Rzymu lakonicznie ujął swoją kampanię w trzy słowa: veni, vidi, vici. Sentencja ta po wielokroć była parafrazowana, przekształcana, cytowana. Strawiona przez popkulturę znalazła swoje miejsce w tekstach muzycznych, filmach a niedawno Histoires de Parfums wykorzystało ją nadając imiona swej nowej wonnej trylogii.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...