" Czuje do kogoś miętę przez rumianek"- tak eufemistycznie nazywał doświadczającego zauroczenia i seksualnego pożądanie jeden z moich nauczycieli, doktor P., uroczy arcyoryginał.
Przypomniałam sobie to wdzięczne powiedzenie wąchając Nomad Tea, okazało się bardzo adekwatne choć nieco ambiwalentne bo ja choć poczułam miętę i rumianek dosłownie to w przenośni wcale nie doświadczyłam tego, co kryje się za zestawieniem tych dwóch roślin.
Przypomniałam sobie to wdzięczne powiedzenie wąchając Nomad Tea, okazało się bardzo adekwatne choć nieco ambiwalentne bo ja choć poczułam miętę i rumianek dosłownie to w przenośni wcale nie doświadczyłam tego, co kryje się za zestawieniem tych dwóch roślin.