Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rose de Rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rose de Rose. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 czerwca 2012

Rance 1795: Jasmin du Malbar, Rose de Rose i Pres de Toi

Cóż groźnego może być w kwiatach? Jakie niebezpieczeństwo, prócz ukrytej w kwieciu zirytowanej osy, może czaić się wśród miękkich płatków, jaka groźba może skrywać się w upojnej woni? Nie dajcie się zwieść, kwiaty wcale nie są tak nieszkodliwe jakby się zdawać mogło, z pozoru kruche, nieskalane i delikatne potrafią mocą swojego zapachu dusić z silą potężnego boa- dusiciela, wysysać dech z piersi, dławić, zalewać wprost aromatem. Nie bez przyczyny porównuje się do kwiatów kobiety, stereotypowo tak samo słabe i bezbronne, piękne i wymagające ochrony. Ta krucha bezbronność budząca instynkty opiekuńcze jednak potrafi być zwodnicza. Zapraszam do spotkania z iście morderczą kobiecością, tfu, kwiatowością, perfumami Rance 1795.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...