Są takie nuty, które w romansie z moim węchomózgowiem kierują się logiką wprost z Alicji w Krainie Czarów, porządkiem, który można ująć w zasadę- im bardziej cię szukam tym bardziej cię nie ma. Na przykład od kilku lat szukam w perfumach herbaty doskonałej. Czarnej, gorzkiej, esencjonalnej, wrzącej od teiny. Zamiast herbaty, w herbacianych niby pachnidłach, znajduję inne nuty, często bardzo miłe mojemu powonieniu. Orzechy na przykład. Albo niepalony tytoń. Albo ożywione w niepojęty sposób drewno, jak w pachnidle, o którym chcę dziś napisać.
...czyli opowieści o moich fascynacjach, w zamiarze zapachowych. Choć moją dygresyjność znając będzie nie tylko o perfumach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PG. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 marca 2012
sobota, 25 lutego 2012
Aomassai Parfumerie Generale
"To ja, Kasandra
A to jest moje miasto pod popiołem,
A to jest moja laska i wstążki prorockie,
A to jest moja głowa pełna wątpliwości".*
Gdy po raz pierwszy testowałam bohatera dzisiejszej opowieści zapach ten wydawał mi się przepełniony emocjami, pełen goryczy, złości, żalu, bólu, nabrzmiały od tragedii, tak sugestywny że niemal nienoszalny. Opowiadał mi historię córki króla Troi, Priama, która była niesłychanie piękna, tak bardzo, że zakochał się w niej sam Apollo. Królewska córka odrzuciła zaloty boga, bogowie zaś są mściwi. Otrzymała dar jasnowidzenia sam w sobie straszny i niszczący, a na mocy przekleństwa Apollina nikt nie wierzył w jej proroctwa i wizje. Świetnie wiedziała czym skończy się fascynacja Parysa, zatrzymanie Heleny, żony Menelaosa w Troi, widziała w swoich wizjach zagładę miasta, widziała rzeź, która spotka ich mieszkańców, widziała też jak dopełni się jej własny los. Ostrzegała, nikt jej nie słuchał. Wyśmiewano się z niej nazywając wariatką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)