Żadna chyba przyprawowa nuta zapachowa nie jest w mojej wyobraźni sprzęgnięta tak silnie z kolorem co cynamon. No, może z wyjątkiem szafranu. Wąchając szafran czuję kolor jasnej, nasyconej żółci, gdy wącham cynamon moje powonienie pieści zapach koloru rdzawo- rudego, jego nasycenie zależy od faktury i kształtu cynamonowej nuty a jego natężenie od jej intensywności. Bardzo chciałam poznać wonnego bohatera dzisiejszej opowieści wyobrażając sobie, że będzie to rdzawo- rudy burzowy obłok, groźne sirocco, rycząca, cynamonowa potęga, tuman pyłu gany wiatrem.