Dzisiaj będzie o tym, że drogie wcale niekoniecznie znaczy dobre i że marka z tradycjami nie zawsze oferuje zapachy godne swej historii. Dom perfumeryjny Grossmith znany wcześniej jako J.Grossmith& Son powstał w 1835 roku co czyni go jedną z najstarszych marek perfumeryjnych Wielkiej Brytanii. Wracający dzięki pasji prawnuka założyciela na wonny rynek po prawie sześćdziesięciu latach przerwy Grossmith oferuje trzy zapachy z przełomu XIX i XX wieku odtworzone pieczołowicie na podstawie cudem ocalałych z zawieruchy II wojny światowej receptur oraz kolekcję nowych pachnideł skomponowanych przez Trevora Nichollego.
Nie testowałam jeszcze wydartych zapomnieniu pachnideł Grossmith sprzed wieku choć pilno mi do ich poznania. Jednak na początek sięgnęłam po co bardziej obiecujące zapachy z nowej kolekcji- i rozczarowałam się srodze.
Nie testowałam jeszcze wydartych zapomnieniu pachnideł Grossmith sprzed wieku choć pilno mi do ich poznania. Jednak na początek sięgnęłam po co bardziej obiecujące zapachy z nowej kolekcji- i rozczarowałam się srodze.

