Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Louis Sieuzac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Louis Sieuzac. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2012

Dune Christian Dior

"Diuna... Arrakis... Pustynna Planeta..."
Książka Franka Herberta przeczytana całe lata temu wciąż jeszcze napędza moją wyobraźnię. Choć właściwie ani fantastyka ani science fiction nie są moimi ulubionymi gatunkami literackimi lektura tej powieści była doświadczeniem absolutnie fascynującym kreacja Diuny bowiem, wielowymiarowa, przemyślana, bogata jest jedną z najbardziej kompletnych wizji świata, spośród tych, które spotkałam podczas swych czytelniczych podróży. Świat Diuny, świat roku 10 000 któregoś AD mógłby się naprawdę zdarzyć, subtelna równowaga sił politycznych i ekonomicznych opisana przez Herberta mogłyby utrzymywać jego stabilność, religijne imponderabila mogłyby siać ferment i doprowadzić do upadku panującego systemu.
Tak kompletna rzeczywistość jak ekosystem Arrakis, część wykreowanego przez Herberta świata, musi mieć swój zapach. Ja go znalazłam.

wtorek, 31 stycznia 2012

Opium Yves Saint Laurent

Są takie zapachy, które chciałbym polubić. Chciałabym by dobrze układały się na mojej skórze, bym pięknie nimi brzmiała. Są nuty, których szukam w różnym wcieleniu, łudząc się, że w końcu znajdę takie, które naprawdę mi się spodoba; są perfumy, wokół których krążę miesiącami albo całymi latami testując, kupując flakony i puszczając je w świat. To w sumie dość głupie świat bowiem pełen jest różnego asortymentu pachnideł, ich wybór jest tak bogaty, że mogę wręcz kąpać się w bardzo "moich" zapachach i im poświęcać tylko czas, uwagę i miejsce na mojej skórze zamiast gonić za fantazmatem piękna, które nie jest  moim pięknem. Ale moja obsesyjna natura do mądrych nie należy wiele więc muszę jej wybaczyć, między innymi tą nieracjonalną skłonność. A czynię to tym chętniej, że zdarza się, rzadko po prawdzie ale jednak, że duch mój odniesie zwycięstwo nad upartą materią zapachu i nagle jakieś pachnidło objawi mi w końcu swoją magię.
Tak się własnie stało z bohaterem tej opowieści. No, prawie. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...