poniedziałek, 19 marca 2012

L'Eau Rare Matale Parfumerie Generale

Są takie nuty, które w romansie z moim węchomózgowiem kierują się logiką wprost z Alicji w Krainie Czarów, porządkiem, który można ująć w zasadę- im bardziej cię szukam tym bardziej cię nie ma. Na przykład od kilku lat szukam w perfumach herbaty doskonałej. Czarnej, gorzkiej, esencjonalnej, wrzącej od teiny. Zamiast herbaty, w herbacianych niby pachnidłach, znajduję inne nuty, często bardzo miłe mojemu powonieniu. Orzechy na przykład. Albo niepalony tytoń. Albo ożywione w niepojęty sposób drewno, jak w pachnidle, o którym chcę dziś napisać.

niedziela, 18 marca 2012

O sobie samej językiem literatury

Zostałam zaproszona do arcyciekawej zabawy przez Wiedźmę z Podgórza, autorkę pięknie pachnącego bloga Pracownia Alchemiczna. Mottem TAGa mogłoby być znane i oklepane powiedzenie "powiedz mi co czytasz a powiem ci kim jesteś", z jednym małym zastrzeżeniem. Ale o nim później.
Dziękuję Wiedźmo!

piątek, 16 marca 2012

Perles de Lalique Lalique

Lubię nosić biżuterię z naturalnych pereł, które, tak jak moje ulubione bursztyny nagrzewają się ciepłem ludzkiego ciała. Mgliste, mniej lub bardziej regularne kulki, mleczne lub wybarwione nie są dla ciała czymś obcym, chłodnym metalem lub kamieniem leżącym na skórze, uwierającym, ostrym. Perły wprost stapiają się w tym, kto je nosi i pięknieją od czułości, ciepła i pełnych podziwu spojrzeń. Zapomniane w szkatułce z biżuterią i nienoszone natomiast matowieją i tracą urodę.

środa, 14 marca 2012

L'Ambre de Carthage Isabey

Nie mam szczególnie wrażliwego żołądka a moja głowa, może dzięki odziedziczonemu po przodkach, białoruskiemu "czarnemu podniebieniu" oporna jest tak na wysokoprocentowy alkohol jak i na zapachy. Mogę więc bez specjalnego lęku testować perfumy uważane za traumatyczne, migrenogenne czy paskudne nieczęsto zdarza mi się bowiem fizjologiczna reakcja sprzeciwu ciała na zapach, mdłości, ból głowy czy podobne atrakcje. Kiedy jednak już mi się to zdarza to siła mojej somatycznej niechęci jest tak potężna, że wpisuje się we mnie na prawach odruchu warunkowego, ryje w pamięci tak mocno, że sama nazwa perfum czy jakieś z nimi skojarzenie wywołuje dyskomfort.
Nic zatem dziwnego, że do testu zapachu, który będzie bohaterem dzisiejszej opowieści zabierałam się jak przysłowiowy pies do jeża. Inne perfumy jego producenta, paryskiej firmy Panouge, który sygnuje swoje perfumy "Isabey" były jedną z moich największych aromatycznych traum.

poniedziałek, 12 marca 2012

Coromandel Les Exclusifs de Chanel

Kiedy byłam małą dziewczynką Ojciec z jednej ze swoich rozlicznych podróży przywiózł mi w prezencie słoik wypełniony saharyjskim piaskiem. Prócz niego otrzymałam też małą ametystową geodę i wielkiego, suszonego skorpiona. Ojciec zawsze wiedział jak mi sprawić radość. 
Piach z Sahary, połyskliwy, wytrawiony słońcem, ciemnobeżowy, ze złocistymi refleksami, jest niebywale miałki, ziarna kwarcu przez wieki tarte przez wiatry, mielone różnicami temperatur rozdrobniły się do postaci pyłu o dużej gęstości nasypowej. Gdy zanurzałam dłoń w słoiku suchy pył oblepiał skórę, wciskał się pod paznokcie, tworzył delikatną rękawiczkę szorstką i aksamitną jednocześnie.
Piaszczysty, szorstki i aksamitny jednocześnie jest bohater dzisiejszej opowieści.

niedziela, 11 marca 2012

Siedem grzechów głównych.

Zostałam zaproszona do zabawy przez Dominkęb, autorkę bloga pachnące blogowanie , zamyśle TAG był dotyczył pewnie Dnia Kobiet ja jednak nie chciałam odpowiadać na pytania właśnie wtedy. Moja świadoma genderowo część głęboko buntuje się przeciw łączeniu kobiecości z kosmetykami w nierozerwalny ciąg myślowy, skojarzenie bowiem jest proste: być kobietą znaczy używać/kochać kosmetyki. Głęboko się z tym nie zgadzam podobnie jak z inni uproszczonymi i schematycznymi myślowymi skryptami typu: być kobietą znaczy lubić zakupy (co sugeruje nam co druga reklama), być kobietą znaczy rodzić i kochać dzieci, być kobietą znaczy być heteronormatywną i żyjącą w sformalizowanym związku jednostką nakierowaną na zaspokajanie potrzeb partnera.
Szczęśliwie Dzień Kobiet już za nami mogę więc wziąć z czystą przyjemnością udział w zabawie.
Dominko, dziękuję!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...